Strona główna

Niekończąca się promocja suplementu Green Magma

Niekończąca się promocja suplementu Green Magma
  • „Promocja kończy się dzisiaj” – zapewniały reklamy suplementu diety Green Magma, jednak trwała od dwóch lat.

  • Logihub, dystrybutor Green Magma, odda konsumentom połowę ceny, którą zapłacili za ten środek spożywczy.

  • Chcesz odzyskać pieniądze? Napisz na adres dystrybutora: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. .

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał decyzję dotyczącą Logihub – dystrybutora suplementu diety Green Magma, który miał sprzyjać odchudzaniu. Urząd zakwestionował reklamy tego środka spożywczego, pojawiające się w prasie, telewizji i internecie od 2015 roku. Zastrzeżenia wzbudziły m.in.:

1. Niekończąca się promocja. Green Magma była reklamowany hasłami, które sugerowały, że konsument może kupić suplement po atrakcyjnej cenie tylko w danym momencie. Tymczasem, jak ustalił urząd, Green Magma nigdy nie był oferowany po tak wysokich cenach, a rzekoma promocja trwała nieprzerwanie od sierpnia 2015. Przykładowe hasła: „Promocja kończy się dzisiaj”, „Taka okazja więcej się nie powtórzy”, „Normalna cena skutecznej kuracji odchudzającej Green Magma to aż 500 zł”, „Dzisiaj z uwagi na ofertę specjalną producenta zakupisz ją za jedyne 99 zł”.

Czytaj więcej: Niekończąca się promocja suplementu Green Magma

Przed Dniem Dziecka: czy zabawki są bezpieczne?

Małe elementy w grzechotkach, zbyt dużo ftalanów w lalkach, pluszaki z pękniętymi szwami – takie nieprawidłowości wykryła Inspekcja Handlowa. Miała też wiele zastrzeżeń formalnych, np. brakowało danych producenta lub importera, niezbędnych ostrzeżeń czy instrukcji. W efekcie kontrolerzy zakwestionowali w 2017 r. prawie co czwartą, a w pierwszym kwartale 2018 r. – prawie co trzecią ze sprawdzonych zabawek.

Wypowiedź Renaty Jezierskiej zastępcy mazowieckiego wojewódzkiego inspektora Inspekcji Handlowej na temat nieprawidłowości
Wypowiedź Renaty Jezierskiej zastępcy mazowieckiego wojewódzkiego inspektora Inspekcji Handlowej na temat nieprawidłowości


Wypowiedź Renaty Jezierskiej zastępcy mazowieckiego wojewódzkiego inspektora Inspekcji Handlowej - porady

  Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Inspekcja Handlowa na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów czuwa nad tym, aby zabawki były bezpieczne. W 2017 r. skontrolowała 3157 zabawek, m.in. pluszaki, lalki, układanki, pojazdy, piłki, instrumenty muzyczne, książeczki. Kontrola odbyła się u 424 przedsiębiorców z całej Polski, którzy prowadzą małe i duże sklepy oraz hurtownie.

Kontrolerzy zakwestionowali 763 zabawki (24,2 proc.) – zarówno ze względów bezpieczeństwa, jak i z powodów formalnych. To nieznacznie lepiej niż w 2016 r., kiedy odsetek nieprawidłowości wyniósł 26,8 proc.

710 zabawek przeszło badania w laboratoriach UOKiK. W 207 z tych próbek (29,2 proc.) kontrolerzy stwierdzili wady konstrukcyjne albo mieli zastrzeżenia do wykonania lub właściwości chemicznych użytych materiałów.

Najczęstsze nieprawidłowości:

  • Zabawki dla niemowląt, np. z grzechotek odpadały małe elementy. Dzieci mogły się nimi zadławić.
  • Pluszaki i inne zabawki miękkie miały popękane szwy. Dziecko mogło wyciągnąć ze środka wypełnienie i się nim udławić.
  • Huśtawki miały zbyt cienkie liny lub nieodpowiednio przymocowane siedzisko (podtrzymujące je węzły mogły się łatwo rozwiązać). To wszystko groziło upadkiem. Kontrolerzy stwierdzili też, że istnieje ryzyko zakleszczenia głowy dziecka pomiędzy elementami zabezpieczającymi.
  • Wózki dla lalek nie miały mechanizmów, które blokują składanie się. Mogło to prowadzić do skaleczeń lub zmiażdżenia palców dziecka.

Ponadto w 54 zabawkach (26,6 proc. zbadanych pod tym kątem) był przekroczony dopuszczalny poziom ftalanów. To substancje, które służą do zmiękczania materiałów plastikowych, mogą jednak w przyszłości powodować problemy z płodnością. Normy przekroczone były w: 45 lalkach z miękkimi głowami, 5 figurkach koników lub kucyków, 2 skakankach i 2 piłkach.

Czytaj więcej: Przed Dniem Dziecka: czy zabawki są bezpieczne?

Bezpieczna majówka przy ogrodowym grillu

Bezpieczna majówka przy ogrodowym grillu

  • Inspekcja Handlowa sprawdziła 282 partie grilli i podpałek.
  • Kontrolerzy mieli zastrzeżenia do 18 proc. z nich – głównie ze względu na oznakowanie.
  • UOKiK radzi, jak bezpiecznie grillować.

W trzecim kwartale 2017 r. Inspekcja Handlowa przeprowadziła dwie kontrole, których wyniki mogą zainteresować osoby lubiące spotkania na świeżym powietrzu. Pierwsza z nich dotyczyła grilli i podpałek do nich, druga – produktów biobójczych.


Grille i podpałki

Inspektorzy sprawdzili 203 partie grilli (jednorazowych, wielorazowego użytku, przenośnych, stacjonarnych, zamkniętych i otwartych) oraz 79 partii podpałek. Skontrolowali przy tym 72 przedsiębiorców z całej Polski, głównie prowadzących sklepy wielkopowierzchniowe. 24 próbki produktów (5 grilli i 19 podpałek) przeszły badania w laboratoriach pod kątem wymogów bezpieczeństwa.

Czytaj więcej: Bezpieczna majówka przy ogrodowym grillu

Ubrania dla dzieci. Czy są bezpieczne?

Inspekcja Handlowa sprawdziła 330 partii ubrań dla dzieci.
Kontrolerzy zakwestionowali ponad 38 proc. odzieży.
Powodem były głównie za długie sznurki, które mogły zagrażać życiu lub zdrowiu dzieci.

Wypowiedź Karoliny Komar z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK
Wypowiedź Karoliny Komar z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

W IV kwartale 2017 r. Inspekcja Handlowa na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdziła, czyubrania dla dzieci są bezpieczne. Szczególną uwagę zwracała na sznurki, bo to one stwarzają największe zagrożenia. Na przykład gdy są umieszczone przy szyi, maluch może się nimi udusić. Z kolei zbyt długie sznurki mogą się o coś zaczepić i sprawić, że dziecko upadnie. Niebezpieczne są także ozdoby, które niemowlę lub przedszkolak może oderwać od tasiemki i się nimi zadławić.

Inspektorzy skontrolowali 71 przedsiębiorców z całej Polski, w tym 60 sklepów. Większość z nich wytypowali losowo, pozostałych - na podstawie wcześniejszych nieprawidłowości lub skarg. Kontrolerzy wzięli pod lupę 330 partii różnego rodzaju ubrań dla dzieci. Zakwestionowali 126 partii (38,18 proc.). W 79 ubraniach (23,94 proc.) wykryli niezgodne z przepisami i niebezpieczne dla dzieci sznurki. Pozostałe nieprawidłowości to głównie błędy w oznakowaniu, np. brak nazwy i adresu producenta.

Czytaj więcej: Ubrania dla dzieci. Czy są bezpieczne?

Mylące informacje na etykietach wód

Wypowiedź Dariusza Łomowskiego z Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK o wynikach kontroli
Wypowiedź Dariusza Łomowskiego z Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK o wynikach kontroli
Porady Agnieszki Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia
Porady dr Agnieszki Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia
Zobacz więcej materiałów multimedialny

Inspekcja Handlowa sprawdziła 437 partii naturalnych wód mineralnych, źródlanych oraz napojów potocznie nazywanych „wodami smakowymi”.Kontrolerzy wykryli nieprawidłowości w 44 partiach (10,1 proc.).Różna od deklarowanej zawartość kationów i anionów, mylące informacje na etykietach, przeterminowane wody w sklepach – to główne zastrzeżenia.

Inspekcja Handlowa wzięła pod lupę wody mineralne i źródlane oraz napoje nazywane potocznie „wodami smakowymi”.

- Konsumenci często nie zdają sobie sprawy, że tak zwane wody smakowe to napoje, w których jest cukier lub substancje słodzące, a także sztuczne aromaty. Wybierając wodę mineralną czy źródlaną, zawsze dokładnie czytajmy etykiety – radzi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dodaje, że UOKiK będzie stale monitorował ten rynek.

Zastrzeżenia do co dziesiątej wody

Ostatnia kontrola odbyła się w III kwartale 2017 r. w 45 supermarketach, 25 mniejszych sklepach i 10 hurtowniach z całej Polski. Inspektorzy sprawdzali m.in. jak butelki są oznakowane, czy napoje nie są przeterminowane oraz w jakich warunkach są przechowywane. Część produktów trafiła do laboratorium, gdzie zbadano m.in. ich skład.

Inspektorzy sprawdzili 437 partii produktów i wykryli różnego rodzaju nieprawidłowości w 44 partiach (10,1 proc.). Z tego:

  • w 15 partiach (z 80 zbadanych w laboratorium) zawartość niektórych kationów i anionów była odmienna od deklarowanej na opakowaniu,
  • 15 partii w 3 sklepach było przeterminowanych,
  • 14 partii było źle oznakowanych.

    Czytaj więcej: Mylące informacje na etykietach wód